Leopold Staff

CZEMU...

Czemu w najwyższej szczęścia chwili
Smutek na serce pada zawsze?
Czemu w zadumę skroń się chyli
W południe złotem najłaskawsze?

Czyli się splata każdy wianek
Z kwiatów rozkwitłych o przymrozku?
Czy, czy jak w kochanki snach kochanek,
Śpi smutek w szczęściu, jak miód w wosku?

Czyliż oddalić się nie można
Szczęście od lęku, jak od brzegu
Dziewczyna śliczna, co w jeziorze
Kąpie swą nagą białość śniegu?

Gdzie smutku i radości rubież? ...
- Zbliż do ust czarę miodów pszczelich,
A skroń gałęzią cierni ubierz:
Co ci odpowie cierń i kielich?

"Gdzie pieśń milknąca ze strun skrzypiec
Wstępuje w tajny próg milczenia;
Gdzie zaród śmierci wkłada lipiec
W kwiaty, gdy w owoc je zamienia;

Gdzie nadaremnie mąk wspomnienie
Chce łzy swe poznać, gdy je brata
Ze szczęścia łzami pocieszenie
I w jeden sznur perłowy splata;

Gdzie dnia i nocy jest granica,
Gdy w jednym niebie tarczmi dwiema
Lśni twarz słońca i księżyca:
Tam jest granica, której nie ma." 

 

 


W przypadku znalezienia błędu na stronie - prosimy o informację. kontakt


copyright © 2002 - 2010
www.Zaprasza.eu
oraz
Fundacja  Promocji  Kultury
Wszystkie prawa zastrzeżone